Polacy wygrali!

Nie sądziłem, że zawody w plażowej piłce nożnej mogą być tak ekscytujące, pełne zwrotów akcji i widowiskowe. Ale podczas pobytu w Kijowie spotkałem mojego przyjaciela Tomka Iwana, który opiekuje się naszą drużyną narodową w piłce plażowej, a przy tym z całą reprezentacją mieszkamy w jednym hotelu. W piątek Polacy fantastycznie pokonali wyżej notowanych Szwajcarów 5-3, a dziś rozegrali mecz z faworytami rozgrywek i gospodarzami – reprezentacją Ukrainy.

Ukraina zdemolowała wczoraj Francję 10-0 i dzisiejszy mecz zapowiadał się w ukraińskich mediach podobnie. Ponadto, dowiedziałem się, że reprezentacja Ukrainy była kilka razy na zgrupowaniu, m.in. w Dubaju. Bo budżet ukraińskich piłkarzy jest kilkakrotnie większy niż nasz, ale to biało-czerwoni wygrali dzisiejsze zawody 5-3. Mazurek Dąbrowskiego przepięknie brzmi po meczu wygranym na obczyźnie. Poza tym na pełnych trybunach wśród Ukraińców można było usłyszeć polskie słowa, np. żurek, kiełbasa i CPN. W tym ostatnim nie wiem, czy chodzi o starą nazwę koncernu paliwowego czy coś zupełnie innego. Zaprosiłem całą reprezentację na wieczorne oglądanie finału ligi mistrzów, aby po dwóch ciężkich meczach mogli odpocząć i odstresować się. Będziemy razem w koszulkach z orłem na piersi dopingować "naszych" chłopaków.
Trwa ładowanie komentarzy...