Prezesi Klubów Sportowych – nie idźcie tą drogą

Żużlowe Derby Ziemi Lubuskiej to od zawsze prawdziwe sportowe święto i fantastyczne widowisko. Jednak w tym roku – chyba po raz pierwszy w historii – na meczu derbowym w Gorzowie zabraknie kibiców z Zielonej Góry, mimo że to od nich inne grupy kibicowskie mogą się uczyć dopingu. Wszystko z powodu zakazów, których nie praktykuje się nigdzie indziej na świecie.

Nie rozumiem, dlaczego zarząd klubu Wicemistrza Polski postępuje z kibicami, jak – trzeba to niestety dosadnie nazwać – z największym wrogiem, którego należy za wszelką cenę spacyfikować. Regulamin stadionowy Stali Gorzów wobec kibiców przyjezdnych jest oderwany od rzeczywistości. Bo, jak można zakazać sportowego dopingu? Jak można pozbawić kibiców flag, szalików, bębna czy nawet zabierać kobietom torebki? Jak można rozbierać kibiców, kazać im ściągać skarpetki?

Jako człowiek sportu, prezes klubu żużlowego, Senator RP, jako Robert Dowhan, nie godzę się na takie traktowanie kogokolwiek i w jakimkolwiek miejscu. Takich praktyk nie stosuje się na żadnych stadionach, a nawet na lotniskach. Stadiony od zawsze były miejscem, w którym ludzie mogli demonstrować swoje poglądy i przywiązanie do barw klubowych czy narodowych. Stadiony mają być radosne, kolorowe i pełne kibiców.

Tylko dlaczego nie wszędzie?
Trwa ładowanie komentarzy...