O autorze
Senator Rzeczypospolitej Polskiej. Prezes zielonogórskiego Falubazu. Urodziłem się 14 lipca 1967 roku. 14 lipca Francuzi obchodzą rocznicę zburzenia Bastylii. Ja sam nie zamierzam niczego burzyć, raczej wolę budować. Zaczynałem od biznesu, ale fascynuje mnie też sport, dlatego zaangażowałem się w zielonogórski żużel. Odbudowanie zielonogórskiego klubu wymagało sporo pracy, ale udało się i dziś jesteśmy marką rozpoznawalną w całej sportowej Polsce. Świetnie prosperuje nasz marketing i promocja, a drużyna od kilku lat nie schodzi z podium mistrzostw Polski. Teraz bardzo wysokie miejsce zajmuje w moim życiu polityka. Nie opuszczam żadnej komisji i obrad Senatu, bo zależy mi, by poprzez działalność w Parlamencie na lepsze zmieniać życie Polaków. A najbardziej lubię i podziwiam ludzi, którzy są indywidualistami. Ludzi z fantazją.

Wyprzedzanie tirów

Generalnie to są skrajne przypadki, kiedy jakaś ciężarówka jedzie wolniej. Bo tiry w większości jadą przekraczając prędkość od kilku do kilkunastu kilometrów.

Najgorzej jest, kiedy przed autem osobowym pojawia się nagle TIR i to zazwyczaj z rejestracją białoruską, litewską czy ukraińską. Ich kierowcy raczej nie szanują innych użytkowników dróg. Są odcinki, na których działają trzy pasy i można wtedy spokojnie wyprzedzać. Natomiast dzisiaj wyprzedzanie przez tiry, które wcześniej opisywałem, coraz częściej utrudnia płynny ruch, a do takiego służy autostrada. To nieprawda, że na Zachodzie nie ma ograniczeń, bo jest bardzo dużo tych dotyczących samochodów ciężarowych, ale też jest inna kultura i kierowca tira nie pozwoli sobie na takie ekscesy, jak w Polsce.
Trwa ładowanie komentarzy...